poniedziałek, 23 marca 2009

Przeczytałem...




Nocny Patrol - ruska fantastyka.. ktoś by się zaśmiał- Ale ostatnio trzeba przyznać na wschodzie troche dobrych książek wyszło. Mają tą zaletę, że są inne od zachodniej papki. (to samo co w kinie - rzygam jak widzę kolejną Hollywodzką produkcję)
Walka agentów szatana z agentami dobra na terenie obecnej Moskwy. Klimatyczne, fajne i własnie nie takie czarno białe... trudno powiedzieć kto jest dobry a kto zły... (Dobry film też jest na podstawie zaledwie dwóch opowiadań Łukanienki)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz