No i po koncercie ... wybrałem się.. i nie żałuję ani złotówki... w tej chwili zapłaciłbym i stówe za takie doznania... od razu dziękuję Krzyśkowi-sądsiadowi, za dodatkową pomoc i motywację do wyjścia.
Uprzedzam... Cały opis jest gówno wart i tylko ten co był na prawdziwym rockowym koncercie może coś sobie wyobrazić co czuję...
Piszę na szybko po 3 piwach i rumie .. aby zapamiętac wrażnia .. w głośnikach wciąż Acid.. w uszach .. szumi i piszczy ..
powiem krótko. . najlepiej wydane 35 pln w tym roku. KOncert wyjebiaszczy. Nie spodziewałem sie przyznam że mnie tak ruszy... można by pisac o rozgrzewaczach.. ale Drinkersi jak weszli to zamietli po prostu, jak Christina Aguilera zamiata domowe karaoke (to dla tych co nie sluchają metalu)
Wypas, czad, total power, energia nie z tej ziemi...
najgorsze że nie potrafię tego opisać... jakbym potrafił to bym miał nobla i worek kasy...
Od początku ciary przy każdym utworze... dźwięk jak na Słowianina dobry.. choć ogólnie mogło być lepiej... ale brzmienie gitar zabiłało.
Proste pytanie po końcu koncertu.. "najlepszy zespół swiata? - Acid Drinkers" .. sorry .. chowa sie Metallica, Slayer, 5FDP, coma, czy tool...
To są szołmeni z krwi i kości.. Lata praktyki.. Wokalista (Titus) rzuca pytanie .. kto jest z rocznika 89? .. Las rąk... On mówi.. "dobra teraz utwór któy napisalismy w 89..." i jest czad jak mało kiedy.. (20 lat dla słabych w rachunkach) Ogolnie pojechali z ostaniej płyty, która notabene wymiata oczywiscie, ale też dużo było z mojej ulubionej "infernal connection" .. ugh . Drug dealer po prostu miażdżył... albo 24 Radical questions...
albo... albo... albo...
Bez przesady.. każdy utwór wywoływał powstanie sierści.. znany czy nieznany...
Dźwięk gitar .. potrafi zrozumieć tylko fan brzmienia.. heavy stuff. machanie głowami, rytmiczne ruchy dwóch, trzech gitarzystów.. miodzio.
Niewątpliwe zalety: szacun dla klasyki ... "Hells bells" ACDC rozjebka totalna... "N.I.B" Black Sabbath - 13 razy cięższe niż oryginał... "raining blood" Slayera - 30 sekundowa perła... nie sposób się nachwalić.
Titus - to prawdziwy szołman .. gadka z jego przerysowanym angielskim (amerykańskim) akcentem... nie widziałem drugiego takiego frontmana z tak dobrym kontaktem z publiką...
Żaden ze znanych mi zespołów nie wpadł na prosty zabieg, ustawienia perkusisty bokiem, nieomal tyłem do publiki, że widziszs jak gościu macha.. Ślimak- ten facet ma 8 rąk.. niczym jakas pierdolona bogini Kali.. w dodatku wali jakimiś pałkami niepodobnymi do pałek, tylko maczugami... jak chwilę popatrzec na gościa to jest bogiem tych swoich garnków .. i to słychać...
Nowy gitarzysta - "neanderthal" - Jankiel - po śmierci Olassa .. doskonale sie wpasował.. Za sam wygląd wikinga z Amon Amarth już miał 8 pkt.. za grę i wczucie.. pozostałe 2. Dla mnie esensja męskości.. jakbym był dziewczyną i zobaczył go z papierosem, długimi włosami , brodą i gitarą w ręku.. ściągnąłbym majtki przez głowę... Doceniam że zespół się zebrał, "otrawszy" sie o śmierć.. to zawsze wywołuje dół.. Olass - dobrze sie zapowiadajacy nowy gitarzysta, który mocno przyczynił sie do powstania ostatniej płyty "verses of steel" - zszedł z tego świata chyba w grudniu... Ale chłopaki jadą dalej - i tak chyba powinno być..
Ok.. i na koniec "proud Mary" ... kawałek jakiś 100letni .. chyba Kredens klirłoterrivalwajl.. (if u know what I mean) w ich wykonaniu na bis .. miazga .. a na sam koniec - Monty python "allways look on the bright side of life".. czy moze cos byc lepszego? Przyjacielskie zakonczenie.. w kiblu, gdy sikałem na koniec, wszyscy nucili .. allways look...
OK. .wieczór 10/10 .. życzę wszystkim takich doznań...
Jedyne co żałuję - to to że nie mogliście razem ze mną tego przeżyć.. żadne słowa nie oddadzą tego nastroju.. wciąż mnie trzyma, i wiem co będę słuchał przez najbliższe 5 dni :D .. każdy riff wzbudza we mnie wspomnienia koncertu..
Zatrzymać to uczucie jak najdłużej...
moznaby pisać długo.. wszystko o kant dupy...
Dobrze że mamy takie zespoły w Polsce.. Słabo - ze jest ich tak niewiele.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz