Nieuchronnie się zbliża termin wyjazdu...
Huh.. wyjazd na własną rękę jednak jest bardziej absorbujący.
Kupując wycieczkę dbasz tylko żeby się nie spóźnić na start...
A tutaj ... bilety na samolot, sprawdzic czy włosi w hotelu nie zapomnieli o rezerwacji sprzed 3 miesięcy, sprawdzić dojazdy...
I zaplanować dni wycieczki, aby moj turysta się nie nudził.
Bo układ jest taki, że ja jestem Pan Przewodnik, a Ania - turystka...
Więc wszystko na mojej głowie :D
Z tym planowaniem największy zgryz... bo trzeba już na sztywno niektóre miejsca ustalić.. a jest tego troche i czort wie czy akurat kupione drogocenne bilety do Muzeum Watykańskiego damy rade akurat w piątek o 12:00 użyć... zobaczymy.
Koloseum, Palatyn , Kapitol, kilka fontann, kilka placów, schody Hiszpańskie, bazyliki, plaża w Ostii, jakieś muzea, sklep z grami, parki, kafejki i pizzerie.. wszystko czeka...
Od środy się zacznie :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz