Rzym odlegly o 2 h lotu działa na wyobraźnię, ale to niestety mrzonka.
Mimo że rozkłąd mówi: Wylot o 7:00, przylot o 9:00, to wstać tak naprawdę trzeba o 1:00 w nocy...
Najlepiej to wogóle się nie kłaść, ale gdy w planach jeszcze zwiedzanie - trzeba.
Budzimy się, przecieramy oko, wołamy taksówkę.
Jedziemy na postój busa, który odjezdza o 2:00
(liczylem na przewoznikow co to pod drzwi podjezdzają i zabieraja, ale sie przeliczylem, moj samolot okazal sie zbyt malo popularnym i proponowana cena skoczyla do 400pln za kurs w obie strony)
Za to bus kosztuje ostatnio 95pln w obie strony, calkiem przystepnie.
2,5 h jazdy do Berlina.
2,5 h tańca z celnikami, okienkami i poczekalniami...
o 7:00 faktycznie startujemy tak zmęczeni, że nawet Ania przestaje wbijać paznokcie w fotel i zasypia.
9:00 - faktyczniie lądujemy w jednym kawałku.
Jeszcze godzinka dojazdu z Ciampino do Roma Termini i jestesmy na miejscu po 9h...
Ciało pragnie spać, ale duchem jesteśmy w sercu imperium i ruszamy na podbój
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz