środa, 6 stycznia 2010

Oh well...

Tak.. bylem drugi raz na Avatarze.
Tym razem technologia 3D po pierwszym zauroczeniu troche mnie juz wkurzała.
Brak perfekcyjnej ostrości i naprawde małe, brudne szkiełka w tych topornych okularach, gdy minie pierwsze oczarowanie potrafią wkurzyć.
A sam film wytrzymał próbę dwukrotnego oglądania... nadal byłem wciągnięty, mimo że obok Ola siorbała napój i miotała się z prażoną kukurydzą (za co miałem ochotę ją wydziedziczyć).
Może to naiwne, ale film jest piękny, oprócz niezłego szołu jaki nam aplikuje, mamy w pewnym momencie ze doświadczamy czegoś naprawdę ładnego.
Łezka nam spływa spod okulara i jest wzruszająco i ekologicznie.
Oczywiście wszędzie trąbią o tej fabule za prostej, akcje wojskowe są prowadzone przez idiotę, helikoptery atakują wielkim kłębowiskiem, strzały raz się odbijają od szyb, potem je przebijają gdy trzeba... to wszystko nieważne.
Ogólne odczucie "sercem" jest zajebiste.
Jak ktoś chce niech ocenia subiektywnie, rozkłada na czynniki, ja akurat jestem w dobrym nastroju i obiektywnie rzecz biorąc jest super, tak jak jest.

dobra .. dosyc o tym głupim filmie...

Był Sylwester.
Tego roku znowu z żołnierzami, tym razem oficerowie dostali zakaz zabawy (tzw niesprzyjające decyzje), więc zajrzałem do klubu żołnierskiego... i było o wiele lepiej.
Nie było puszenia ogonów, wszystko na luzie, z każdym można było przejść na Ty. Wystrój w stylu Casino, w programie turniej Blackjacka (odpadlem niestety w półfinałach), żarcia do oporu, picia - ile dasz radę, muzyka - trochę badziewny DJ(ale co tam) i to wszystko za 200PLN od pary.
I to nazywam dobrym interesem :D
Wszyscy sie zgrzali i dobrze bawili.. Sylwester zaliczony.

Nowy rok i postanowienia...
To już jest śmieszne, ale absolutnie wszyscy chcą schudnąć :D
Więc nie ma się czym chwalić.
Jest plan zejść do 85-86kg ... i zmniejszyć zawartość tłuszczu do 25%.

Po obżarstwie świątecznym gdzie osiągnąłem 92kg - parę dni lekkiego ograniczania pozwoliło wrócić do 89kg... poziom łoju z 29.9% do 28.3%

Dobra.. piszę już jak Bridget Jones :)

1 komentarz:

  1. Zapraszam do skorzystania z naszego fitness i sauny. Masz coś takiego tylko w zasięgu ręki (dwa piętra schodami) i może w końcu dasz się skusić.
    spiderC.

    OdpowiedzUsuń