W sumie jeszcze jakoś 3 tygodnie temu nie ruszał mnie wogóle ten tytuł.
Nie obejrzałem ani jednego trailera, ani nie szukałem opisów...
Poszedłem jak najbardziej "nieprzygotowany" na seans 3D
...hoho nieźle mną zamiotło.
Film jest fantastyczny w każdym znaczeniu tego słowa.
Na 2,5 godziny wyrywa Cię z fotela i jesteś gdzieś indziej.
I nawet nie masz czasu sięgać po chrupki (o ile jesteś takim ciołkiem, że je kupiłeś do kina)
James Cameron po 12 latach wypichcił wdg mnie przełomowe dzieło,
do którego będą przyrównywane następne filmy.
Twórca Aliens i Terminatorów ( i nieszczęsnego Titanica) poszedł na całość.
Więcej nie ma co pisać, myślę że nie można przegapić takiego filmu...
I to trzeba zrobić najlepiej w kinie.
Jeśli mógłbym się przyczepić to do "hollywoodskości" fabuły, kto pamięta Tańczącego z wilkami, albo Ostatniego Samuraja... że tak powiem klasycznie, ale z zajebistym rozmachem.
Rzadko się jaram filmami... ale to na pewno film roku, kto wie czy nie dziesięciolecia.
Aha.. rodzice... to film nie dla Was :)

Taki myślalam,ogladając dzisiaj kilka scen z filmu i wywiad z głównym bohaterem!!!
OdpowiedzUsuń