piątek, 18 grudnia 2009

takietam

W gronie kolegów Czarek znienacka wypalił z informacją, że napisał książkę.
WOw... niewielu ludziom się chce... "Szczecin Napoleoński" to zdecydowanie dziecko pasji i fioła na punkcie małego goscia w dziwnym kapeluszu.

Kto wie, że Szczecin został zdobyty przez Bonapartego?A właściwie przez garstkę kawalerzystów, którzy iście pokerowym blefem wjechali, powiedzieli, że zaraz tu przyjdzie wielki Napoleon ze swoim koleżką Muratem i spuści łomot Prusakom.
Dowódca Szczecina dał się złapać na ten bajer i poddał twierdzę z ok 10tys żołnierzy + 150 dział... sześciuset dziarskim kawalerzystom bez ani jednej armaty...
Kiedyś to się grało... :0

Byłem po autograf na oficjalnym podpisywaniu książki w Księgarni zamkowej...
Fajnie jest znać pisarza :D

Na zdjęciu powyżej: Ania, francuski kawalerzysta i autor.
Ile macie w biblioteczce książek z dedykacją? ;-)


W robocie - zmiana dowodzenia.
Teraz niemiecki generał będzie dowódcą korpusu w Polsce, ciekawe - nieprawdaż?
Zobaczymy czy wyjdzie to na zdrowie czy przeciwnie. Odkładając historię na bok, osobiście Bundeswehra o wiele bardziej mi się podoba niż Wojsko Polskie.
Tydzień prób marszu i układów choreograficznych. Godzina stania na mrozie. 3 orkiestry. 3 przemówienia. Podgrzewana trybuna dla gości i tylko gości.
Cywilom zimno jak cholero. VIPy ze Szczecina (Krzystek & Co.) i z... kądś... generalicja (Gen Gongor- szef sztabu generalnego - jak kogos ruszają takie tytuły) i ministrowie. Afterparty z orkiestrą i kawiorem... zjadłem i wypiłem co moje, za wasze pieniądze :D

Przed świętami zakupiłem sobie wagę łazienkową...
Taka z bajerami, procent tłuszu, procenty mięśni (jeśli są jakieś :D ) , woda w kolanach i takie tam.
Ostatnie pomiary BMI "Inaczej wskaźnik Queteleta II (skrót od ang. Body Mass Index,
po polsku wskaźnik masy ciała) to współczynnik powstały
przez podzielenie masy ciała podanej w kilogramach
przez kwadrat wysokości podanej w metrach."

http://www.zdrowydzien.info/index-kalkulator.html
Mówi mi że jestem grubasem... jakies 4-5 kilo przydaloby sie zrzucić.
Moje ulubione porównanie to tak jakbym w tej chwili obkleił się 18toma kostkami masła i miał się tego pozbyć :) Obrazowe .. nieprawdaż? :)
Poza tym będzie zabawnie sprawdzić jak święta wpływają na masę.
Stan obecny:
89.3KG żywej masy
28.3% łoju
40.1% mięcha
52% wody
(brak tylko kapuchy - i byłby niezły bigos :) )
Zobaczymy po świętach...
Apropo.. ja mam już wolne i czuję sie z tym nawet fajnie :)

5 komentarzy:

  1. ha,ha..francuski kawalerzysta to moj kumpel Przemek a.k.a ,, GLOWA`` znany wokalista w swiecie undergandu szczecinskiego !!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak .. nie ma jak gościu z Melbourne rozpoznaje faceta w szczecińskiej księgarni :)
    Normalnie globalna wioska.
    Brawo Bart :)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. no tak ..."underground przy PKP"
    .........a ja dumałem gdzie me bystre oczęta zaobserwowały tak chatakterystyczną personę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Być może, był tam widywany na bułce z serem i herbatą.. ale to chyba jednak chodzi o inny underground :) Raczej stan ducha, niż miejsce na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ...oj,oj,oj pojąłem o czym wyżej napisane :)


    gdzie ja widziałem tego gościa...
    ta myśl natrętna, która w połączeniu z użytym gdzieś wyżej zwrotem (nie ważne, że w innym znaczeniu)wskazała na schron p.atomowy przy dworcu PKP a wnim na dredziastego przewodnika w plastikowym kasku na głowie:)
    ...a może to nie On, ...cytując ulubionego bloggera ..."nevermind"

    OdpowiedzUsuń