Musial sie troche napocic, ale po chwili chechlania dal rade wzorowo i silnik zaskoczyl. Po 10 sekundach uslyszalem jednak dziwny odglos wypadajacych czesci z silnika (naprawdę niepokojący) i zobaczylem wszystkie lampki ostrzegawcze jakimi dysponuje moj prosty samochod. Juz to znam. Krotko - ulamala sie sruba, na ktorej jest osadzona rolka napinajaca pasek alternatora... uhuhuhhuu.
OK cha mu w de, zebralem walize i wsiadlem do taksowy.
A to dopiero poczatek podrozy ... chyba napisze ksiazke... :)))))
Żartuje, nie bede przynudzal. Suche fakty:
Czy ktos wiedzial ze z Berlina do Moskwy jest tylko nieco ponad 2h lotu? minelo blyskawicznie. Caly zaskok polega na tym ze rozklad lotu jest podawany w czasach loklanych i wygląda jak 5h. Za to w drugą stronę przylecę niemal wcześniej niż wylecę :) ot paradoxy stref czasowych :)
Aeroflot - sztandarowa marka rozpadajacych sie spektakularnie samolotow typu IL62, Tu134, Jak40 nie posiada obecnie niemal ruskich samolotów. Cala flota to Airbusy i Boeningi.. to sie porobilo. Lecialem Airbusem A320-200 po części zrobionym przez niemców, francuzów i niestety włochów,ale przez to poczulem sie nieco lepiej.

Żarcie na pokladzie... (główny atut "drogich" linii lotniczych, typu Lot czy inna Lufthansa... ) to jest zabawne. Dostaje sie sucha bulke, pol kromki chleba , 3 plasterki wedliny i jeden plasterek sera i ciastko. Ale za to wszsytko jest w milionie woreczkow, ggestwinie pudeleczek, tacek, papierkow itp.. jedzenia jest na 3 kęsy.. ale zabawy na pol lotu :D chyba to faktycznie traktują jako rozrywkę.

Lotnisko Szeremietiewo w Moskwie.. mimo ze tylko tranzyt, to wszystko zorganizowane w dobrym kkomunistycznym stylu. Kolejka uformowana w ksztalcie lejka... dziesiatki pchajacych sie mongolow, ormian, gruzinow, japonczykow i hippisow (ci leca do Indii) Posrod tego zgielku grube urzedniczki krzycza, rządzą, odsylaja na koniec kolejki, grożą i groźnie spoglądają... po godzinie udalo sie przepchac przez ten lejek ;)
Straszne jest parcie aby tych turystow i nie-turystow orżnąć na wszystkim i zedrzec z nich ostatnie grosze.. najtansze ruskie piwo 16PLN, najmniejsza kawa 11PLN, za to dlugopisy ze srebra po 405 EUR i okulary po 250EUR... niezle zderzenie.. w Moskwie czuc zderzenie luksusu.. (ahh te kobiety z Torbami od Gucciego - naprawde niezłe lachony... jak któraś ładna - to na mur rosjanka.. jak świńskie oczka - niemka, lub angielka, jak gruba - US :D ) te sklepy "wolnoclowe" (butla Ginu Gordons - 15EUR) ....z biedą, jacyś ludzie w chalatach, koczujący po kątach, mongolskie rodziny jak wycięte z Discovery i ludzie w czapkach uszatkach...
Armenia.. wita nas tlum ponurych facetow wypelniajacy szczelnie sale przylotow. Wszyscy wygladaja jak "Gruzini" (wdg mojego wyobrazenia Gruzina oczywiscie) Skórzana kurtka, caly na czarno, gęba jak z kryminalu, czapka na oczach, brzuch wystający z przodu... potem sie przekonalem, że tu wszyscy faceci tak wyglądają.. normalnie wielka Ormiańska mafia na pierwszy rzut oka.
Samochody to albo rozjebane Wolgi i Lady (naprawde.. bez zderzakow, swiatel, czasem blotnika) Mercedesy 124 (szanowane w kazdej części świata) lub ultra nowe SUVy Lexusa, Toyoty, Rovera etc... czyli tak jak wśród ludzi - spora dysproporcja.
Przybywszy o 4 nad ranem do Hotelu po prostu padlem :) .. tyle na pierwszy dzien
I tak za dlugo... 60% czytelników odpadnie na Moskwie...
Ale za to jutro - o najwiekszym chyba bogactwie naturalnym Armenii - o kobietach :P

Po kiego pan tam poleciał, Panie Jacku? Azerbejdżan i jego główne miasta (Baku-Baku i Gandża) to rozumiem...Ale Armenia?
OdpowiedzUsuńMario .. ye Baku Baku miałem na uwadze.... ale NATO wymyslilo cwiczenia(a właściwie jakieś konferencje w Erevaniiu... więc trudna rada.. przynajmniej koniaki tanie jak barszcz.. choć bez przesady ;)
OdpowiedzUsuńBTW dzis zapplacilem za Gin 7 PLN.. a za tonic 9
..więc szału jakiegoś nie ma ...