piątek, 7 sierpnia 2009

Urlop, Urlaub ... the annual leave

Wprawdzie w robocie czuję się jak na urlopie, no ale prawo pracy wymaga abym poczuł wolność jeszcze bardziej :)
3 tygodnie wolnego ! zwariuję !
Zawirowania ostatnich tygodni i miesięcy sprawiły, że nie do Rzymu, nie do Egiptu, nie Jastarnia i nie Majorka...
Uderzam na południe w góry Stołowe do tego faceta:


Zupełnie dobrowolnie :D
Wojtek już pompuje dla mnie materac :)
To chyba najlepszy, najbardziej otwarty człowiek jakiego znam...
(taa musiałem posłodzić przed przyjazdem :D )
Trudno uwierzyć, ale sądzę,że bedzie lepiej niż w powyższych miejscach razem wziętych.
Zawsze uważam, że nie miejsce, tylko ludzie stanowią o dobrej zabawie...
Plan jest taki..
pomęczyć Wojtasa przez 3-4 dni, zajrzeć w góry stołowe, Srebrną Górę, połazić po linach, obejrzeć Wrocław, wypić piwo w Spiżu, zobaczyć ZOO, ogród japoński, Iglicę, zgubić się w IKEI, przespać w hostelu, dużo grać, dużo pić, mało jeść :)
może Czechy.. może coś tam jeszcze...
obaczymy :)
pozdrawiam wszystkich pracujacych i praktykujących :) - zazdrośćcie!
Pomyślę o Was gdy będę wypoczywał :))))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz