poniedziałek, 27 lipca 2009

Alkoholowy problem...


Nie, nie mam jeszcze problemu z alkoholem, a przynajmniej mam taką nadzieję :)
Jednak skądinąd bardzo udane imieniny Ani, a raczej to jak się czułem przez następne 2 dni skłania do refleksji...
Za stary jestem na kaca. Postanawiam zmienić profil swojego spożycia, wprowadzić jakąś dyscyplinę, a nie polegać na wesołej improwizacji i porywom fantazji typu co będzie jak zmieszamy wiadro wypitej wódy z kilkoma piwkami na zakończenie.
Słabo się pamięta końcówkę...
A potem dzień w plecy i echa przez 2 dni...
Trzeba zacząć erę kultury przy stole!
Jak oficjalnie to zapiszę, to będzie łatwiej dotrzymać... silna wola tego mi teraz trzeba :D

1 komentarz: