czwartek, 9 kwietnia 2009

Zmykam na święta....

Generał powiedział po żołniersku, żeby wypierdalać i wszystkiego najlepszego...
To lubie.. wybaczam mu nawet, że marudził przez godzine o farmazonach.

Nie napisze o świetnym wieczorze graczy wczorajszym u Mamuta.

St.Petersburg - wspaniały klasyk, zawsze chetnie zagram .. i wygram :D

Uptown - nowinka - miły abstrakt.. szybki .. 2x zagralismy

Battle star Galactica - wielka amertrashowa kobyła - wiecej czytania kart i "czucia klimatu gwiezdnej przygody i spisku" niż prawdziwych akcji - kooperacyjna ze zdrajcą.

Modern Art - niezrozumiana przez współgraczy, zbyt zaangazowali sie w licytację i rzucali takie ceny, że w czasie gry kupilem tylko 1! obraz .. i wygrałem 530:215:150:60:30 ... satysfakcja jest.. ale nie za duza :D


Wyruszam do rodzinnych stron, siedliska bezrobocia, napadow na jubilera, miasta miss polonii i innych zasług...
Zamierzam pić, jeść i grać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz