sobota, 18 kwietnia 2009

Reise Reise...

...Reisefieber..
Niee.. zadnej gorączki, tylko lekki pośpiech...
termin szkolenia w Rzymie przybył jak błyskawica...
nauka włoskiego, lokalne atrakcje, spis zabytków, historia Rzymu, procedury wylotu, przepisy celne, pakowanie, dobór ubioru, komputerek, aparat, kasa, bilety... rocznica ślubu...

Wyszło, że wszystko muszę zrobić DZIŚ, bo przez ostatni miesiąc.. jakoś się opierdalałem...

nevermind... o 3:20 ruszam na Berlin, potem o 7:00 samolotem na Rzym...
Plan jest poszwędać się do 19:00 po Rzymie i zobaczyć ile się da...
Potem wyjazd na prowincję - Latina - ok 70km na południe..
Po drodze wiele atrakcji...samolot, pociąg , autobus.. Colosseum... pogawędka z Benedyktem...

I w dodatku ma padać deszcz... więc może nie być tak fajnie jak wszyscy wkoło sobie to wyobrażają :D

..biorę komputer.. więc może będę mógł na bieżąco opisywać moje przygody...


Wyświetl większą mapę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz