
Cena jakoś nie chce spadać już radykalnie, a kolejne wycieczki sie szykują...
więc tylko żałuję, że nie zrobiłem tego wczesniej, przed Muse.
Jak widać na obrazku, w kategorii "kto ma najdłuższego" mógłby zawstydzić niektóre lustrzanki.... zoom 12x jest niezły...
tu jest szerokie spojrzenie z balkonu wieczorem:
Furgonetka jest jeszcze do odnalezienia na szerokim zdjęciu... cyfrowy zoom x48 łapie numery rejestracyjne
Zabawa jest z dźwigiem ... na górnym zdjęciu nieomal nie sposób go odnaleźć :D
Tu jest cyfrowy zoom, który już wyłączam, bo w komputerze można to samo i chyba ładniej.
Tu jest optyczne 12x ... o zmierzchu, z ręki... jak dla mnie bomba.
wczoraj wieczorem zrobione zdjęcia pokazują zalety obu końców kija ...
z jednej strony prawie lornetka... z drugiej strony baaardzo szeroki obiektyw 28mm (oczywiscie stosunkowo szeroki) ... nareszcie nie trzeba bedzie sklejac z dwóch zdjęć co szerszych budynków i co wyższych ludzi.
opcja ręcznego focusa teraz dopiero mnie uderzyła... byłoby to nieocenione na koncercie, gdzie automat sie gubił jak dziecko we mgle...
Pełny tryb manualny ze wszystkimi kręciołkami i tryby priorytetu migawki lub przesłony... raj dla gmeraczy...
Dzięki Canonowym-hakerskim modyfikacjom:
- możliwość zapisu RAWów,
- skrypty robiące różne zwariowane rzeczy typu wykrywacze ruchu (błyskawice, zwierzeta i złodzieje), zdjęcia interwałowe etc...
- czasy naświetlania od 15min do 1/6000sek
- no i dla mnie najważniejsze: HDRy po jednym naciśnięciu guzika
Jak dla mnie wypas, oczywiscie to nie lustrzanka:
- matryca powyzej ISO400 szumi jak diabli,
- bokeh nie wychodzi
- Obiektyw mógłbybyć jaśniejszy
... ale z tym sobie jakoś poradzę i przeżyję :)
Nieduże rozmiary, nie trzeba chodzić jak japoński turysta z aparatem na szyi, cena mniejsza (na razie) niż mój samochód to równoważy.
Krok do góry, w porównaniu z moim miniaturowym IXUSEM, a do kolejnego kroku w lustrzanki raczej się nie palę.
parę jeszcze balkonowych makro i mikro...
"Podjarany, jak arab kursem pilotażu" :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz