Po kameralnym (jak na standarty) rozdaniu medali, dwóch przemówieniach, można bylo spokojnie poświętować przy grillu, piwie i orkiestrze.
jedną z atrakcji byla mozliwosc pobawienia sie wojskowym sprzetem informatycznym.
Ponizej ja i MG-34 - niezastąpiony gdy tłum użytkowników coś chce.... niestety żre amunicję jak smok.

Tu ja i Moshin-Nagant, gdy precyzja jest niezbędna... i trzeba komuś pomóc z daleka...

Sprzęt łączności to też podstawa... hełmofon i hełm pracownika serwisu IT ... jestem głuchy na żądania, za to otwarty na pochlebstwa :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz