Koncert w Kontrastach, pare miesięcy temu wspominałem o polskim zespole Frontside,że chętnie bym zobaczył... no i ciach .. zyczenie spełnione.
Cholerna złota rybka czasem słucha, ale nigdy nie wiesz kiedy :)
Nie ma się co rozpisywać, darcie japy było niemożliwe i atak decybeli straszliwy.
Jednak podobało mi się bardzo.
Dobry dźwięk i niesamowita energia. Widownia (wszyscy z liceum) oszalała.
Do tego whisky z colą serwowana w kontrastach za 5PLN...
Po oczach ciągle walił stroboskop i trudno było zrobic sensowne zdjęcie, ale czasem wychodziły ciekawe efekty:
Było fajnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz