Ok teraz głównie "urocze" HDRy
Znowu słyszałem, że są sztuczne i "podkręcane".
Jasne, ale raz że niezaprzeczalnie piękne (choć na granicy kiczu).
Dwa, że zwykłe zdjęcia robione kompaktem przy tej pogodzie są po prostu ohydne, szare i nieciekawe.
trzy - na żywo, nasz mózg wyławia sobie te ładne kolory liści, chmurki na niebie, kolory w cieniu. Aparat tego nie potrafi, więc składamy trzy zdjęcia w jedno i wychodzi taki gotowiec... mózg jest trochę zdziwiony, że mu serwujemy już przetworzony świat.. więc uznaje je za jakiś szwindel :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz