poniedziałek, 9 listopada 2009

Epidemia

Tak... fajny film :)
A teraz mamy grypę w domu.
Ola pierwsza załapała i wykańcza nas gorączkowymi monologami :)
Złapało ją mimo zaszczepienia.

A wczoraj, prawdopodobnie osłabiony kacem również stałem się ofiarą popularnej infekcji. Na razie mamy lekkie drapanie w gardle i takie dziwne uczucie ociężałości...
Trudno tu mówić o czymś wielkim... kac był gorszy, na razie trudno uznać, że miałbym wziąć zwolnienie.
Zobaczymy jak się rozwinie.

Na razie Rutinoskorbin i panaceum... grzane piwo z cukrem :)

Kolejne raporty lekarskie wkrótce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz