Tak... fajny film :)
A teraz mamy grypę w domu.
Ola pierwsza załapała i wykańcza nas gorączkowymi monologami :)
Złapało ją mimo zaszczepienia.
A wczoraj, prawdopodobnie osłabiony kacem również stałem się ofiarą popularnej infekcji. Na razie mamy lekkie drapanie w gardle i takie dziwne uczucie ociężałości...
Trudno tu mówić o czymś wielkim... kac był gorszy, na razie trudno uznać, że miałbym wziąć zwolnienie.
Zobaczymy jak się rozwinie.
Na razie Rutinoskorbin i panaceum... grzane piwo z cukrem :)
Kolejne raporty lekarskie wkrótce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz