jakies napady gorąca są... ale żeby gorączka jakaś porządna, albo łamanie w kościach ... to jakoś nie.
WIęc chyba wygrywam.
Jedyna zdrowa (za to na zwolnieniu) jest Ania...
Dogląda mnie (gdy trochę symuluję) i Olę - współczuję...
Zastanawiam się jaki jej kostium kupić, żeby chorowało się fajniej w wolny dzień niepodległości :)
Miotam się pomiędzy dobrą pielęgniarką, a tą niegrzeczną :D

i od jednej i drugiej boli szpila
OdpowiedzUsuń