Obiektyw Jupiter 8 który zaczęto produkować gdzies ok 1953.

Wszystkie źródła podają, że jego wykonanie i radziecka fuszerka sprawiają, że efekty jakie można uzyskac to prawdziwa loteria.
Jednak mi się trafił chyba wyjątkowo ostry egzemplarz.
Trochę ciężko się ręcznie ustawia ostrość, ale jasność f/2.0 rekompensuje i nagradza pięknym rozmyciem tła.
Jak się już fotka uda, to wychodzi lepiej od wpsółczesnego Zuiko 14-42 f/3.5.
Przy ogniskowej 100mm nieco niewygodnie robić ujęcia, bo to troszkę jak lornetką.
Ale z drugiej strony, można byc dalej i mniej zauważalnym.
Jedyny problem to złapać interesującego i mało ruchliwego modela/modelkę.
Jack Daniels był idealny :) ale szybko się skończył.
Zabawa poprzez swoją upierdliwość dostarcza nawet więcej satysfakcji.
OK.. tak to wygląda... po hipstersku z iphone'a i z filtrami

to od teraz jesteś prawdziwym hipsterem, z pro aparatem robiącym ładne bokeh z puszki:P fotki ładne. Jeśli naprawde tło niefotoszopowane to jestem pod wrażeniem:)
OdpowiedzUsuńTaa... hipster całą gębą. Zero fotoszopa :D Jak wkleje fotkę jak aparat z tym obiektywem teraz wygląda - hipsta-fantasti-matic.
OdpowiedzUsuń