niedziela, 10 czerwca 2012

KOkoko Euro spoko

Noo odnotowuję, że dałem się ponieść ogólnopolskiemu szaleństwu.
Nawet taki ignorant w dziedzinie piłki kopanej jak ja.
Całkiem przyjemnie ogląda się te mecze.
Mimo, że patriota ze mnie żaden... to jest coś w tym instynkcie stadnym, co każe nam śpiewać "polska! biało - czerwoni"..
Ania jeszcze rano wrzeszczała, że nie chce żyć w tym kraju,(po kolejnym kontakcie ze służbą zdrowia) ale wieczorem oboje paradowaliśmy wymalowani we flagi i wrzeszczeliśmy gdy Tytoń bronił karnego.

Czasem zazdrościłem tym co oglądali te wszystkie mecze ligowe, jakiś tam Real kontra Biedronka, Pogoń kontra Świętoborzec... teraz w końcu ja też mam okazję...







Są emocje... najbardziej lubie piłkę nożną ze względu na aspekt towarzyski ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz