poniedziałek, 11 czerwca 2012

Czwartek - będzie sie działo...

W zasadzie duża część przyjemnosci z różnych wydarzeń, polega na czekaniu na nie...
Luxtorpeda - w końcu w Szczecinie.
Ten koncert chcę zobaczyć...
bilety już są...
Nawet Ola powiedziała że chce iść na koncert - nie wiem jeszcze czy to dobrze czy źle :)
Ale chyba trzeba będzie dokupić bilet ;)




A tego samego dnia... zanosi sie na porównywalną atrakcję (przynajmniej pod względem głośnosci i przynajmniej dla mnie)
Zapisałem się do drużyny strzeleckiej naszego działu IT ...
i jest szansa postrzelać z polskiego kałacha, duńskiego M-16 i niemieckiego G-36.
Trzymam kciuki, że się uda - już wprawdzie jestem jedną noga na strzelnicy.. ale zobaczymy.
Dla mnie jako kanapowego militarysty - od dawna w siłach rezerwy - to wydarzenie godne zmoczenia majtek z ekscytacji...


To te 3 większe gnaty...



Zobaczymy... czasem z dużych planów mały efekt... czasem z małej chmury wielki deszcz...
TO jak zawsze zabawne przeczytac zapowiedzi.. a potem relacje z faktycznego wydarzenia...

2 komentarze:

  1. Strzela sie na stojaka czy można po kowbojsku?????40 parę lat temu z KBKesu nawet mi to dobrze wychodziło!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam chcę wparować z karabinami w obu rękach... Jak Arnold.... ale chyba każą leżeć :D

    OdpowiedzUsuń