poniedziałek, 18 czerwca 2012

Złocieniec - Siecino

Początek sezonu.
Ależ miły weekend.
Ania zaproszona jako VIP nad jeziora - ja na przyczepke jako "mąż swojej żony".
Kajaczki, motorówki, rowery wodne, strefa kibica, lodówka i wędzona ryba.
Słońce, woda... aż można przyjąć założenie, że można tak spędzic wakacje. Niekoniecznie Turcja, Hiszpania - może wystarczy pojezierze drawskie i jeziorko?
















A, że polska odpadła?... cóż.. szkoda.
zdaje sie przeciwnicy byli silniejsi.


Czasem mam wrażenie że jak oglądam mecz, to nasi przegrywają mi na złość.
NIe widziałem od bardzo dawna żadnego zwycięskiego meczu...
musze potwierdzic ta teorię :)
Zdaje sie juz niedługo eliminacje do Mistrzostw Świata :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz