środa, 8 czerwca 2011

Sezon Koncertowy zaczyna sie SONISPHERE 2011

Ok.. troche plan z kosmosu, ale co tam.
Raz sie żyje.
Ambitny plan.
W piątek postanowiłem zobaczyć IRON MAIDEN na żywo.


Zawsze sobie obiecałem zobaczyć ich koncert przed emeryturą... ciekawe tylko czy moją czy ich? Spodziewam się wyrwania ze skarpet. Wielkiego szoł. Tłumu spoconych gości w czarnych T-shirtach. Tłoku w tramwajach. Wielogodzinnego powrotu z Bemowa. Zapachu potu, kurzu. Drogiego piwa. Okropnej jazdy pociagiem. Zdychania w upale.
Spodziewam się ciar na całym ciele gdy sie zacznie. Spodziewam sie ze zapamietam ten koncert do konca życia. Oczekuję maksymalnej satysfakcji. Cała playlista znana na pamięć, niektóre numery od ponad 20lat :). Wymagania stawiam wysokie, spodziewam się że Ironi spokojnie je spełnią.
Zobaczymy co napiszę za parę dni.

Dodatkowo będzie MOtorhead, Vollbeat, Mastodon, Killing joke... kazdy warty osobnego koncertu, ale rozgrzewacze. Wszystko lubie, więc nie ma problemu.

Mapy wydrukowane, hostele zamowione, bilet w kieszeni.. jeszcze tylko PKP.
Będzie ciężko, ale "Ready for the worst, expecting the best"

2 komentarze:

  1. hostele? jakie hostele :D w zeszlym roku po metallice wsiadlem do pociagu o 15 prosto z koncertu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nono .. toś chojrak :) Ja wymagam minimum cywilizacji :D

    OdpowiedzUsuń