środa, 4 maja 2011

Wielkanoc... jaka wielkanoc?

Czas popyla w takim tempie, że trudno trzymac to pod jakąś kontrolą.
Chronologicznie święta były wcześniej, ale umknął komentarz o nich.
Dla mnie święta tegoroczne wielkanocne to przede wszystkim samolot :)
ale o tym w gadżecie miesiąca :D

A więc święta, okazja do spotkania całej familii wraz z jej wszystkimi wadami i zaletami. Suma sumarów jednak zawsze wychodzi chyba na plus.
Jest fajnie na święta.
Pogoda dobra.
Laski się laszczą.
Alkohole pod ręką.
Broń pod ręką. Normalna u nas rozrywka :D
Wieczorami karciochy...

Ania tym razem nie we mnie...

 
..laski się laszczą...


 
Ktoś tu wie jak trzymac broń...


 
Szkolenie u dziadka...


 
Tuż przed wielkim żarciem...

Posted by Picasa


Mi się podobało... za rok powtórka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz