środa, 4 maja 2011

Majówka

Po arcysłonecznych świętach - nastepny weekend majowy miał być początkiem lata.
Wyszła jakaś ściema.
Przenikliwe zimno, na południu snieg - a my w Pobierowie.

Dobrze że był grill i whisky ;)

Jak to nad morzem - klasycznie.
Tylko naprawde zimniej niz na to wygląda.



Spooky sii konstrukszyn


Zimno widać w pozach.

Ania jak zwykle błyszczała kulinarnie - najbardziej profesjonalne i smaczne szaszłyki w Pobierowie.


Ja i R2D2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz