Kolejny odcinek zaliczony...
Kurcze, ależ zajebisty film wyszedł z dobrej książki...
George R. R. Martin rządzi.
Czytałem może ponad rok temu, niewiele pamiętam ale teraz wszystko wyłazi i jestem pod wrażeniem.
Jeśli chodzi o ruchome obrazki - dla mnie wydarzenie roku.
Re we la cja ....
albo raczej ... LE - GEN - (wait for it) - DARY ;)
Do tego gra karciana, w którą nawet przegrać z Anią sromotnie sprawia mi radość.
Stworzona dla mnie - okrutna, podstepna, intrygancka i bitewna.
boje sie ze nikt nie bedzie ze mna chcial grac (przynajmniej z rodziny :D )
Oglądam z wypiekami na twarzy ;) (bułki)
niczym babcia "Modę na Sukces" ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz