Tego samego dnia (przedwczoraj), mój nieoceniony sąsiad - Krzychu - uważny obserwator i człowiek śledzący wydarzenia kulturalne Szczecina, poinformował mnie:
- Słyszałem, że lubisz Kumke - jest koncert...
- kiedy i gdzie?
- za 40minut w klubie Delta , gdzieś w Dąbiu...
Ponieważ, żona ma ukochana wciąż ciągnęła sesję manicure (od 2-3h) decyzja była szybka, wskoczyliśmy w samochód i byliśmy na 3 min przed spodziewanym początkiem koncertu w "klubie Delta".
Okazało się, że będzie małe opóźnienie - bo gitarzysta dziś zdawał maturę z angielskiego (!) i gdzieś tu pędzi samochodem...
Dało nam to okazję do spożycia kebaba na dworcu w Dąbiu... atmosfera niepowtarzalna, klimat i wogóle :)
Jak wróciliśmy - właśnie leciał pierwszy utwór koncertu, na sali domu kultury, sztywnej i pospolitej jak to w domu kultury było z 30-40 osób, wszyscy rozsiedli sie na krzesłach, światła były jasne, wystrój PRLowsko - małomiasteczkowy....
W takiej atmosferze to nawet Iron Maiden chybaby słabo wypadł.
Chłopaki zagrali całkiem całkiem, niektóre utwory mi nie podchodzą, ale duża część jest naprawdę skoczna, rockowa i fajnie zagrana... jak pisałem troche za młodzi są aby ich poważnie traktować, ale czekam już na drugą płytę :)
Fajne gitary (chyba Mustangi Fendera) takie oldschoolowo Grunge'owe, bass - Rickenbacker - najfajniejszy z basów i urzekający jeleń na garach...
Krótko było, bo materiału mają zaledwie jedną płytę... więc po niecałej godzince było po wszystkim. Aż trochę szkoda że musieli grać w takich warunkach, bo do końca nikt nie podniósł sie z krzesła.. fajnie by to brzmiało w jakimś pubie - ale było nieźle... ciekawy wieczór...
jak zwykle parę zdjęć z podkładem muzycznym:
PS.
Z punktu widzenia artysty... to ciężkie przeżycie chyba :D
Zawsze chciałem być gwiazdą rocka, ale po obejrzeniu takich koncertów i przemyslenia ile się trzeba pomęczyć w miejskich domach kultury... zostałem informatykiem ;)
mam nadzieje chłopaki jednak się bawią i cieszą samym graniem.
Zagraj,
Chociaż gra nie warta świeczki
Chociaż pionki są znaczone
Zatańcz,
Choć muzyka nie do tańca
Choć w tle rewolucji hasła
Śmiej się,
Kiedy nie jest Ci do śmiechu
Chociaż masz wczorajszy humor
Śpiewaj,
Jak najgłośniej tylko umiesz
Przecież nikt Cię tu nie słucha..

A kultura tu podobno jest
OdpowiedzUsuńŚwiadczy o tym nasz wspaniały dom kultury
Nawet z jego okien płynie nieraz jazz
To dlaczego jest jak jest - nie rozumiem
nice :)
OdpowiedzUsuńEla (?) ;-)
"...mój nieoceniony sąsiad - Krzychu - uważny obserwator i człowiek śledzący wydarzenia kulturalne Szczecina..."
OdpowiedzUsuństaaaary :D
"..łamacz serc niewieścich, dyżurny informatyk i malarz pokojowy, miłośnik targania żelastwa... " :)
OdpowiedzUsuńreklame mi robisz :D
OdpowiedzUsuńdodaj jeszcze "chetne kandydatki prosze wysylac zyciorys z 3 zdjeciami na adres...." :P