Pogoda się zrobiła, 29 stopni, a tu juz kończy się sezon.
Ostatnio zostałem "zmuszony" pojechac nad Głębokie i mimo, że strasznie się opierałem - to dzień okazał się modelowym wypoczynkowym dniem.
Jezioro - woda zimna jak cholera, ale słoneczko i trawa wystarczą. Pełny relaks.
A ludzi zupełnie nieduzo jak na taki upał.
Potem Gokarty z Harrewiczami i Kamilami.
Ola przeszła chrzest samochodowy - pierwsze okrążenie było trudne - dwa razy w oponach lądowała, ale potem ogarnęła temat i bardzo jej się podobało.
Jestem z niej dumny.
Potem mała imprezka u Emi i Pawła z przeglądaniem zdjęć weselnych.
Mój pomysł na "polaroidowy" wygląd na szczęscie sie spodobał i wypalił.
Dzięki temu można było im podarować mnóstwo słabych zdjęć - mysleli że tak ma być :D
Jak dla mnie każdy dzień wakacji powinien być w tym stylu... czuję, że żyję ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



pff moze i są słabe, ale tylko dla Ciebie:)
OdpowiedzUsuńjak dla mnie- milion chwil uchwyconych w najlepszych momentach;) pokuszę się o stwierdzenie, ze są lepsze niż te od pro foto:)
Ok OK :) są słabe bo od Słabego :)
OdpowiedzUsuńJesli uważasz ze sa niezłe - dziękuje, tym większa moja przyjemność :D
Bardzo się cieszę że Wam się podobają.