wtorek, 2 sierpnia 2011

Kawalersko - Panienskie

Ślub Pawła i Emi co raz bliżej.
Załapalismy się z Anią na imprezy kawalerskie i panieńskie...
(niestety ja na kawalerską - Ania na panieńską :D )

Dobrze jest czasem sie troszkę upodlić na wesoło.
Nie, nie wróciłem z tatuażem, ani z małpą. Nie było tez stripteaserki wyskakującej z tortu, ale mimo to było całkiem nieźle.

Cóż, męską rzeczą jest ogólnie się nawalić. I zostało to wykonane w 100%.
Kobiety z tego co mnie słuchy dochodzą bawiły się bardziej wyrafinowanie ;)
Nie chcą zdradzac szczegółów, co tym bardziej potęguje ciekawość :D

Cool - nieczęsto zdarza się mi być zaproszonym, udało się, jeszcze przed 40tką :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz