wtorek, 16 marca 2010

My preciousssss

Czasem mnie coś łapie...
Chwyta i trzyma za gardło.
Mam tak zwane korby, czasem udaje mi się wybronić.
Np ostatnio nakreciłem się na nowy aparat foto. Spędziłem godziny na surfowaniu, czytaniu recenzji, porównywaniu cen.
Po czym doszedłem do wniosku, że nowy aparat poza szerszym obiektywem nie przeskoczy uzytecznością mojego starego Canona.

Ale ostatnio znienacka zaatakował Ipod Touch.
Jakoś do tej pory opierałem się gadżetom Apple (głównie chyba ze względu na cenę)
Ale i tak szukałem jakiegos nowego urządzenia do czytania książek...

Decyzja trwała krótko... zakupy internetowe to przekleństwo... :)
380pln zeszło z konta po 5 kliknięciach.

Ale cóż... chyba żaden gadżet nie spodobał mi sie tak bardzo.
Organoleptycznie jest cudowny w dotyku, gładki, miły, seksowny...
A mozliwości... Wifi, ksiązki, gry, filmy, krystalicznie brzmiąca muza... czyli bogate wnętrze... zakochałem się od pierwszego dotknięcia.
A ile radości daje "dłubaczowi"... hakowanie, wgrywanie, synchronizacja, tricki i tipsy... rozważałem czy nie wziąć dnia wolnego na zabawę :)
Ania i Ola są zazdrosne...

Gadżet roku dla mnie
Internet w kiblu nareszcie możliwy !!! :)

3 komentarze:

  1. Szczerze, to nie spodziewałem się tego po Tobie :D
    Gratuluję nowej zabawki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie mozna kupic tacza za 380? ;)

    OdpowiedzUsuń