czwartek, 25 marca 2010

Getting better

Gdy wyjdzie słońce, albo po paru piwach, wszystko wydaje się weselsze.
Piwa były wczoraj, dzis jest troche słońca i od razu jest lepiej.

Wszystko tu wygląda niemal identycznie jak w Polsce.
Nieliczne różnice to:
-Kobiety w chustach muzułmańskich na głowach. Stare i młode.
-Wiecej meczetów niz kościołów
-W pubach ok 18-19 mnóstwo młodych ludzi, wszyscy piją tu tylko kawe (baaardzo niedobrą)
-Ceny niestety na poziomie polskim, wręcz nieco wyżej.
Piwo w pubie (małe) - 6PLN
Hamburger - 8pln
Mała lasania - 12pln
50gr miejscowej Rakiji - 8Pln
-Uroda dziewczyn poniżej poziomu Armenii, ale kto wie czy nie lepiej niż w Polsce (potrzeba więcej danych, wciąż zbieram ;) )
- No i dziury po kulach w budynkach robią wrażenie. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś jechał i walił z granatnika po okolicznych blokach mieszkalnych. A widać mnóstwo połatanych ścian.

Jutro mam nadzieję wyrwac sie wczesniej na jakies prawdziwe zwiedzanie z aparatem na szyi i planem miasta w ręce.

Aha .. język serbsko-chorwacki zupelnie jest niezrozumialy mimo, ze troche zalatuje taką słowiańszczyzną :) "Dwa piva" dziala.. ale prawie cala reszta jest niezrozumiala. "Pravo" - znaczy prosto. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz