Żurek po calodziennym błądzeniu po gorach smakuje jak nigdy ;)
Dreptanie, wodospad szklarka, chybotek, zloty widok, panie z yorkami, potok, pary z placzacymi dziecmi, huta szkla, podejscia i zejscia, panie w koturnach, ludzie w turkusowo-rozowych dresach, widoki, zapierajace dech widoki, deszcz, piwo ,slonce, chmury, pot na plecach, deszcz, kolonie w czapeczkach, piwo, kawa, kawa! Żurek, haggis, whisky, sen...
Jak to w gorach.
Im latwiejsza trasa, tym wrazenia bardziej ekstremalne ;) tzn dwubiegunowe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


jem zupe i ...bede grał w gre ;)
OdpowiedzUsuń