Odpusciłem zupełnie styczeń, z powodu zniechęcenia, znużenia i braku motywacji.
Jednak była okazja zbadać nastroje społeczne i ocenić czy warto.
Odwieczny problem pisać dla siebie pamiętnik, czy zapraszać cały świat, żeby właził w brudnych butach i chciwych oczach i czytał i oglądał co ja tam nasmaruję.
Wiadomo - stopniowo staje się to co raz bardziej niekomfortowe.
Z drugiej strony fajnie jak rodzina i znajomi reagują :D
Uznałem że dla samego siebie warto też.
Gdzie ja bym te wszystkie zdjecia zamieszczał.. Facebook jeszcze mnie nie przekonuje...
A więc szybkie zestawienie:
Święta: chyba najgorsze od wielu lat, wszyscy chorzy, wszyscy bez entuzjazmu, za duzo jedzenia, za duzo alkoholu - mało miłych chwil - tak to zapamiętałem.
Z tą kartą też przegrałem
Sylwester: coroczny rytuał wydania minimum 3 stów, na impreze która nie spełnia oczekiwań. Tym razem w korpusie, było OK... na czwórkę. Taniec i pląsanie było, żarcie było, zimna wódka tez. DJ dał radę i nawet przyjemnie grał. Za mało znajomych, aby się dobrze bawić. Towarzystwo o dekadę starsze (oj juz tylko!), w czarnych garniturach, z wąsikiem, słuchające "ona tańczy dla mnie" - nie rozbawiło mnie. Ale co tam. było git.Ferie - Ola wykopana na zimowisko, troszke odsapnięcia od burzy hormonalnej :)
Miło zobaczyc ją po 10 dniach :D
No i BRODA - miała być swiąteczna fanaberia - na razie trzyma się dobrze - siwa bo siwa, ale nareszcie człowiek jest jakos poważniej traktowany :D
Herod
Zły Mikołaj
Takie tam - w garażu ;)

yey!:))) odżyło:) jakie piękne zdjęcie Ani, cudownie rozmywa tło ten nowy obiektyw:)
OdpowiedzUsuńNono.. bokeh jak ch.. :) zdjęcia same wychodzą :D
OdpowiedzUsuńPisarz jest to człowiek, któremu pisanie przychodzi trudniej niż wszystkim innym ludziom.
OdpowiedzUsuń— Tomasz Mann
wohoho- dziekuje - zabrzmiało ładnie - (musze tylko jeszcze rozkminić czy faktycznie z trudem mi idzie i jestem pisarzem (not ;)), czy może idzie mi jak z wiadra i jestem "wszystkim innym ludziem" :)
OdpowiedzUsuńSzacun za wygrzebanie cytatu :D
yeaaaahhhhhhhhh blog er is back!!!!!
OdpowiedzUsuńDzieki !!!!
A już się bałem, że zdechło...
OdpowiedzUsuń