niedziela, 29 kwietnia 2012

Learnig to Fly

Spełnianie marzeń
O to zdaje się chodzi w życiu.
Ileś lat temu w podstawówce, codziennie sprawdzałem w kiosku czy jest nowa "Skrzydlata Polska".
Aż baba w kiosku z daleka wołała do mnie "nie ma Skrzydlatej!!!"
Jakoś ta fascynacja lataniem wbiła mi sie w łeb, zupełnie bez rozsądku.
Nie wiem czy to była fascynacja maszynami czy samym procesem latania.
Do dzis spokojnie rozróżniam P-51A od P-51D... ale nevermind.
Na szczęscie rodzice wybili mi z głowy liceum lotnicze.

Jak na Grouponie pojawiła się oferta że lecimy samolocikiem nad Szczecinem...
Za długo nie myślałem - w dodatku Ania zachęcała...

Nie chwaliłem się, aby nie wywoływac myśli o rezygnacji, żeby mi nikt nie mówił - nie leć.
W miedzyczasie obejrzałem wszystkie odcinki "Katastrofy w przestworzach"

No i jak przyszło co do czego, na pasie startowym zobaczyłem toto czym mmay leciec.
W dodatku pilot powiedział, że samolocik jest ukraińskiej produkcji ...
to troszke mi przez głowe przelaeciało...
Po co się męczyć w tej Danii... zaczynać majówkę z piękną pogodą... i ryzykować lot w ukraińskim letadle.


ALe jak sie już zaczęło...
Mały silnik o mocy 100KM z wybitnie małym śmigiełkiem rozpędził samolot błyskawicznie...
pociągnięcie drążka i lecimy... prędkość 90km/h wznoszenie 1m/s



tak.. wszystko z góry wygląda inaczej - lepiej.
Mniej syfu.
Nawet korek na drodze jest malowniczy.






Oczyszczalnia ścieków - kolorowa.
Miejska spalarnia - ciekawa.
Kamienice w śródmieściu - super wyglądają z góry.
Nawet Pogoń jak gra.. to takie fajne piłkarzyki :D


Jest tyle rzeczy na które chciałoby sie patrzeć...
Ale ogólnie chaos.. aparat, widoki, rozmowa z pilotem... trudno się skupić.

I lądowanie... normanie jak w IL-2 lub Flight Simulatorze...
Podejście... zwrot na oś pasa... opadanie na zduszonym silniku...
Świetny moment tuż nad ziemią, gdy pilot kontruje podmuchy wiatru i szuuu... toczymy sie po trawie.





Fajna sprawa takie latanie małym samolotem...
Z oczywistych przyczyn niedostępna dla zwykłych zjadaczy chleba.

Oprócz motolotni pare lat temu, to kolejny posmak latania.
Kurde.. spróbowałbym jeszcze jakiegoś szybowca....






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz