Weekend pod znakiem widoku z okna...
sklecilem w koncu filmik ze zdjęć, które zrobiłem pare dni temu.
Muza trochę nierówna,ale powstała w 5 minut jako odległe wspomnienie "kogoś kogo zwykłem znać" - piosenka którą zaczynam nienawidzić :)
O północy był też niezły widok z powodu mgły...
Z innej beczki...
Czy imprezy w których pani domu przedwczesnie odlatuje z powodu alkoholu zdarzają Wam się często? :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

bywa :D
OdpowiedzUsuń