wtorek, 29 listopada 2011

Święto Dziękczynienia

Cholera. Głupie Halloween się przyjęło u nas, bieganie za cukierkami lub udawanie zombiaka jest cool.
Natomiast indyk nie... może mało indyków... ?
Albo raczej to niewygodna myśl, aby komuś dziękować?
Wprawdzie u amerykańców też nie doszukujmy się głębi - te bigoty podziękują Bogu za dobry lub nawet przejebany rok. Bóg ma ich głęboko w dupie, jak i całą ludzkość. Ale dziękowac wypada... mógł przecież walnąc kometą ;)

kogut czy twarz?

Ale ta końcówka roku, jeszcze nie przejaskrawiona świętami, choinkami, reklamą Coca-coli, jeszcze ponura, wietrzna - jak zawsze łapie mnie depresja. Zniechęcenie do ludzi. Przekonanie, że każdy jest wyspą, małym komunistycznym wrednym państewkiem, egoistą i chciwym kłębkiem genów, które chcą przetrwać, łapiąc jak najwięcej kasy i własnej wygody po drodze.

Może właśnie na przekór.. może jedno stymuluje drugie - lubię sobie przypominać komu wypadałoby podziękować za miniony rok. Wnioski są może nieco nawet zaskakujące... czasem jest to niemiecki generał, który dał podwyżkę, czasem największy upierdliwiec, który zmusił do działania, może akwizytor, który chciał Cię oszwabić, w zamian obudził Twoją czujność i podsunął parę pomysłów? Przełożony który wepchnął Cię na minę.. która z biegiem czasu okazała się gejzerem zabawy?
Cholera - dużo tych bohaterów z przypadku...
Do tego oczywiscie Ci, którzy byli po prostu dobrzy, nie tylko brali, ale i dawali coś od siebie. Swój czas, swoje słowa, zapraszali Cię do swojego domu, działali w kierunku, aby mi też było troszkę milej i zabawniej na tym łez padole. Czasem blisko, bliziutko, czasem daleko hen hen. (Tak - wiem - że nawet oni mieli swoje cele aby być dla mnie miłym, ale to zrozumiałe) Niestety ta grupa jest o wiele mniejsza i zwarta... cóż w zasadzie homo homini lupus z reguły... tym bardziej - respect.

Ale co tam .. w myślach skrobię sobię taką listę, staram się pamiętać. Chętnie bym wręczał jakieś nagrody, zasilał punktami wdzięczności, albo odpłacał dobrą monetą... nie zawsze sie da... nie zawsze jest jak... nie zawsze jestem na tyle szczery aby komuś powiedzieć to wprost :)

A tak wogóle... co ja tu pitolę? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz