poniedziałek, 4 lipca 2011

Żegnaj Vento - Era Mercedesa.

Od pewnego czasu mam wrażenie, że prześladuje mnie pech jesli chodzi o motoryzację.
Ciągłe awarie paska klinowego, kradzież koła etc...

Piątkowa wycieczka do Łobza to już było przegięcie...
Miotając się objazdami przy godzinnym wyjeździe z zakorkowanego Szczecina, coś mi "dziwnie brzmiało w kołach". Specjalnie już za lotniskiem zatrzymałem się, obejrzałem opony, fachowo pokopałem w koła, tak jak to podejrzałem u tych co to się znają...
Obszedłem wóz dookoła i dalej w drogę...
Po 5km ? może 3-ch... Wrrr!!kszk!!chlap chalap chalp... !


W prawym przednim kole dziura na 4cm...
OK..
zapasówka...
wyjmuję - flak ...
OK ... pompka...
pompuję - ssssss..s.s..s.ss.
przyglądam się co tu tak syczy... szpara na 1cm
(KUrrr.. przeciez jezdzilem na tym kole miesiac temu!)
Jakiś kurwa spisek chyba...


OK - telefon do przyjaciela pozostaje.
Pierwszy telefon - Tato Andrzej - wypity...
Drugi telefon - szwagier - wypity...
Czy oni w tym Łobzie juz o 18:00 w piątek wszyscy są pijani? :D
Na szczęscie zapał do pomocy jest duży...

Po godzinie spędzonej w lesie, nadjezdza kawaleria.
W miedzyczasie doszedlem do odkrycia ze jestem zbyt wątły do odkręcania zapieczonych śrub i że mój podnosnik jest do dupy.

We trzech! niszczymy pierwszy klucz do kół.
Drugi i trzeci ... są o dwa numery za duże.
Staję przy autostradzie jak tirówka i macham do samochodów...
Urok osobisty.. pierwszy samochód i to w dodatku kobieta zatrzymuje się i Pani użycza swoje klucza.. do kół..

Też myslalem ze go złamiemy, ale najwyrazniej nie był kupiony w Tesco, tak jak mój.
Udało sie... Czesiek ma ręce jak imadło, nieomal wyrywa śruby z gwintów.
jeszcze tylko 100obrotów niewygodnym podnosnikiem i kolo wymienione.

Zmarnowane 1.5h - Przynajmniej Oli pokazałem las :D
Wielkie dzięki dla wszystkich dobrych ludzi.

Koło-zapasówka-klucz-śruby-podnośnik... spisek wykryty.. winni skazani.

W weekend oblaliśmy transakcje wewnątrzrodzinną.
Dosyć duża promocja :)
Przesiadłem się na Mercedesa - o rok starszy, ale stanem technicznym o 10lat młodszy. Mam nadzieję pech został w tyle.
Testy trwają.

2 komentarze:

  1. Skoda Octavia, prawie nówka sprzedam, nieśmigana, tanio. Rok: listopad 2002

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję!
    Pomimo urlopu udam się do pracy aby pogratulować wyboru. Stary, dobry W 124 to jest to.
    Pozdrawiam
    Arek

    OdpowiedzUsuń