wtorek, 7 grudnia 2010

Grudzien = prezentomania.

Ola skończyła 11 lat, 2 grudnia.
"ho ho jak ten czas leci"   - rzekłby kto :)
Huh... jako rodzice co raz bardziej to przeżywamy.
Chyba nie trzeba tłumaczyć całego zamętu w sercu i głowie? ;)

Rośnie nieubłaganie.  Czekam kiedy zaczną  mi pod drzwiami kręcić się jacyś zakapturzeni szczyle o wyglądzie Justina Biebera...

Przetrwalismy imprezę urodzinową w kinie... 
Osiem 11 latek zachowujących się jak 6latki na speedzie...
Oboje musieliśmy się mocno sprężać aby nie oszaleć,


Wcześniej urodziny w domu...  Emi pomaga w biologii, reszta...  hmm też imprezuje ;)
Niespodziewany reflektor tworzy niezłe ujęcie...  

 A za oknem zrobiła się zima.... 
 Gra w "7 wonders"... myślę, że zdjęcie samo opowiada historię ;)
  

A za oknem ciągle zima...   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz