.. moje ulubione stwierdzenie.
3 oficjalne dni przeszły zgodnie z planem minimum.
Oficjalne modlitwy, opłatki, obiady, wizyty, wódka, kotlety. Raczej sztywno.
Wbrew sobie (wyznaję zgrzeszyłem) kupiłem MONOPOLY dla Oli.
TO jest tak mizerna gra, że aż żal każdej złotówki ale widzieć jak się cieszy... było warto ;)
Instrukcja fatalna, Gdynia razem z Taipei w jednym kolorze parceli (i to najtańszym). Belgrad prawie najdroższy. Wszystko bez ładu i składu, byle marketingowo sie sprzedało.. pamiętacie akcję reklamową aby jakieś polskie miasto się załapało na planszę? Nie mam nic przeciw Gdyni... ale to przecież wiocha :D
Na drugi dzień pokazałem okrucieństwo tej gry w całej krasie doprowadzając do łez bankructwa obie moje dziewczyny... (szkoda że ten ból trwał 2h)
Poker... obiecałem że już nie będę promował tej tępej losowej gry, w której gracz doświadczony wygrywa z dzieckiem po około 100 rozdaniach i to w 55% wypadków. Losowość, eliminacja graczy, brak głębi, oczywiste wybory... nuuda... tylko pieniądze na stole ją ratują... no ale skoro szwagier dostał 5kg pięknych żetonów, nie miałem serca odmówić.
W dodatku Ania wygrała i traktuje to jako dobrą wróżbę na nowy rok, po całej miernocie końcówki roku... podobno karta się odwróciła... oby tak było! 45PLN też nie chodzi piechotą :)
Wracając do prezentów, postanowilismy zamiast imion pisać na karteczkach "lepieje" ... niezła zabawa.
Aby nie poszly w zapomnienie... cóż... niestety zamieszczam je tutaj :D
Lepiej sie poklocic z mamą
niż mieć firmę budowlaną
Lepiej mieć zwichnięcie barku
niż mature mieć na karku
Lepiej kredki mieć złamane
niż oglądać wciąż Montanę
Lepiej kluski w dzieci wciskać
NIż na zimę ogród pryskać
Lepiej kupić czapkę nową
niż w warsztacie być księgową
Lepiej mieć pancerne gacie
by wytrzymać rok na WATcie
Lepiej puścić w łóżku hafta
niż skasować save Starcrafta
Lepiej palca wkręcić w magiel
niźli nazwać firmę: żagiel
Lepiej wypić sok zatruty
niż sprzedawać ludziom buty
Lepiej mieć w rękawie asa
niż odpalić w mróz Poldasa
Lepiej wstawać ciągle rano
niż bolące mieć kolano
Lepiej nowych nie mieć spodni
niż wydawać dźwięk z harmonii
Lepiej ukłuć palec broszką
niż się spotkać z kynolożką
Lepiej mieć starszego brata
niźli z volvo zrobić grata
Lepiej mieć telefon w Erze
niż zakochac się w Bieberze
Lepij pociąć się Husqvarną
niż przegapić "małą-czarną"
Lepiej w Kongo mieć wakacje
niźli w Choszcznie rehabilitację
Lepiej widzieć białe myszki
niż przeczołgać dzień bez whisky
Lepiej noge włożyć w wnyka
niźli w radiu mieć Rydzyka
Lepiej mieć świat cały w dupie
niż gdy łupie w kręgosłupie
Lepiej w Indiach kopnąć krowę
niż nie zagrać w gry planszowe
Lepiej mówić obcym: "tato"
Niż złotówki dostać w NATO
Lepiej pocałowac Jacę
niż w POIŚu dostać pracę
Po trzech dniach "tradycji" niestety musielismy się zwijać do Szczecina - więc tylko tyle wspomnień.
Na koniec mały slajdszoł świąteczny, interesujący w zasadzie tylko dla rodziny :)
Mam nadzieję Emi się nie pogniewa, że użyłem kilku jej zdjęć - dziękuję - w końcu jestem gdzieś uwieczniony.
brakuje tylko kolędy w tle :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Emi się nie gniewa, Emi jest dumna że coś mojego się tu pojawiło (nie licząc aniołka wieki temu:) ):D
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego Nowego Roku, moi ulubieni Ciociu, Wujku i Kuzyneczko:D :))
Wiersze wymiatają:D