czwartek, 30 grudnia 2010

święta święta i po świętach...

.. moje ulubione stwierdzenie.
3 oficjalne dni przeszły zgodnie z planem minimum.
Oficjalne modlitwy, opłatki, obiady, wizyty, wódka, kotlety. Raczej sztywno.
Moment z prezentami jak zawsze miły.
Wbrew sobie (wyznaję zgrzeszyłem) kupiłem MONOPOLY dla Oli.
TO jest tak mizerna gra, że aż żal każdej złotówki ale widzieć jak się cieszy... było warto ;)
Instrukcja fatalna, Gdynia razem z Taipei w jednym kolorze parceli (i to najtańszym). Belgrad prawie najdroższy. Wszystko bez ładu i składu, byle marketingowo sie sprzedało.. pamiętacie akcję reklamową aby jakieś polskie miasto się załapało na planszę? Nie mam nic przeciw Gdyni... ale to przecież wiocha :D

Na drugi dzień pokazałem okrucieństwo tej gry w całej krasie doprowadzając do łez bankructwa obie moje dziewczyny... (szkoda że ten ból trwał 2h)

Poker... obiecałem że już nie będę promował tej tępej losowej gry, w której gracz doświadczony wygrywa z dzieckiem po około 100 rozdaniach i to w 55% wypadków. Losowość, eliminacja graczy, brak głębi, oczywiste wybory... nuuda... tylko pieniądze na stole ją ratują...  no ale skoro szwagier dostał 5kg pięknych żetonów, nie miałem serca odmówić.
W dodatku Ania wygrała i traktuje to jako dobrą wróżbę na nowy rok, po całej miernocie końcówki roku...  podobno karta się odwróciła...  oby tak było! 45PLN też nie chodzi piechotą :)

Wracając do prezentów, postanowilismy zamiast imion pisać na karteczkach "lepieje" ...  niezła zabawa.
Aby nie poszly w zapomnienie... cóż... niestety zamieszczam je tutaj :D
Lepiej sie poklocic z mamą
niż mieć firmę budowlaną

Lepiej mieć zwichnięcie barku
niż mature mieć na karku

Lepiej kredki mieć złamane
niż oglądać wciąż Montanę

Lepiej kluski w dzieci wciskać
NIż na zimę ogród pryskać

Lepiej kupić czapkę nową
niż w warsztacie być księgową

Lepiej mieć pancerne gacie
by wytrzymać rok na WATcie

Lepiej puścić w łóżku hafta
niż skasować save Starcrafta

Lepiej palca wkręcić w magiel
niźli nazwać firmę: żagiel

Lepiej wypić sok zatruty
niż sprzedawać ludziom buty

Lepiej mieć w rękawie asa
niż odpalić w mróz Poldasa

Lepiej wstawać ciągle rano
niż bolące mieć kolano

Lepiej nowych nie mieć spodni
niż wydawać dźwięk z harmonii

Lepiej ukłuć palec broszką
niż się spotkać z kynolożką

Lepiej mieć starszego brata
niźli z volvo zrobić grata

Lepiej mieć telefon w Erze
niż zakochac się w Bieberze

Lepij pociąć się Husqvarną
niż przegapić "małą-czarną"

Lepiej w Kongo mieć wakacje
niźli w Choszcznie rehabilitację

Lepiej widzieć białe myszki
niż przeczołgać dzień bez whisky

Lepiej noge włożyć w wnyka
niźli w radiu mieć Rydzyka

Lepiej mieć świat cały w dupie
niż gdy łupie w kręgosłupie

Lepiej w Indiach kopnąć krowę
niż nie zagrać w gry planszowe

Lepiej mówić obcym: "tato"
Niż złotówki dostać w NATO

Lepiej pocałowac Jacę
niż w POIŚu dostać pracę

Po trzech dniach "tradycji" niestety musielismy się zwijać do Szczecina - więc tylko tyle wspomnień.

Na koniec mały slajdszoł świąteczny, interesujący w zasadzie tylko dla rodziny :)
Mam nadzieję Emi się nie pogniewa, że użyłem kilku jej zdjęć - dziękuję - w końcu jestem gdzieś uwieczniony.


brakuje tylko kolędy w tle :)

1 komentarz:

  1. Emi się nie gniewa, Emi jest dumna że coś mojego się tu pojawiło (nie licząc aniołka wieki temu:) ):D

    Szczęśliwego Nowego Roku, moi ulubieni Ciociu, Wujku i Kuzyneczko:D :))

    Wiersze wymiatają:D

    OdpowiedzUsuń