poniedziałek, 8 listopada 2010

Listopad wchodzi do miast.

Hallowinowy weekend minął całkiem miło.
Pogoda zaskoczyła odpuszczeniem deszczu, wiatru i typowej pogody z 1 listopada.
Na cmentarnej rewii mody było całkiem przyjemnie.
Samo Halloween pozostaje dla mnie niezrozumiały zwyczajem .. chodzenie po domach i proszenie o cukierki... perswadowałem jak mogłem, ale Ola "musiała" iść.
Przebrana za coś pomiędzy zombie a diabłem.... przyniosła torbe słodyczy i trochę cebuli (??) :D






W drodze powrotnej, za Chociwlem Ola postanowiła zwrócić obiad do torebeczki papierowej (cukierki Halloween?)... co umozliwiło zrobienie kilku fotek w plenerze...
Zawsze chciałem sie tam zatrzymać.. ale jakos tak nigdy nie pasuje :D

taka tam kępa drzew:

Brzózka-brzózkiewicz

Wejscie w Tajemniczy Ogród

Autostrada na Ostrołękę... zagadka - gdzie to jest?

3 komentarze:

  1. Ola- wyglądałaś genialnie!:) niezła stylizacja:) cebula... :D Ciekawe rzeczy w polsce mozna dostac na all hallows eve;)

    ja wiem gdzie to jest! :P Coś wygrałam?:D

    A Zdjęcia ... świetne:) staję się juz chyba monotematyczna, jak pod każdą fotą o tym wspominam;) :D No ale nie da się nie wspomnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. E. zabraniam ci juz publicznie komentowac moje zdjecia ;) Ludzie myślą ze jesteś podstawiona i opłacona :)

    jednak na żywo - jak najbardziej pochwały przyjmuję nadal :D

    Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zdjęcia - szczególnie ostatnie :)
    a ola wygląda strrrasznie :D

    OdpowiedzUsuń