Za chwile pakujemy się do samochodu i postaramy się wydostać ze Szczecina.
Wczoraj była impreza integracyjna...
Wstydu nie było.
- Drugie miejsce w gokartach
- Pierwsze miejsce w kręglach
- Zdaje się na podium w piciu tequili... końcówka się zamazała :)

Ten w zielonym kubraczku to ja ;)

Dziś lekki kac, ale naprawdę lekki.

Samochód Das Panzerkampfvolkswagen Vento przeszedł pomyślnie przegląd rejestracyjny i nawet mechanik nie załamywał zbytnio rąk ;)
Czas zmienić opony.
Na parkingu, przed biurem lądował helikopter (Bolkov Bo-105)... taka tam mała atrakcja. Nie dali polatać niestety.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz