czwartek, 29 lipca 2010

scenki z życia

Kolejne wydarzenie muzyczne.. klamka zapadła na temat koncertu MUSE w Krakowie - Jedziemy!!!
Decyzja była cięzka, ale myślę że trzeba sobie wyznaczać cele i podejmować wyzwania, żeby coś się działo.
Myślę że dotarcie tam będzie równie ciekawe co sam koncert...
Nie byłem na Openerze, na Woodstock nie jadę, o Jarocinie tylko słyszałem w wiadomosciach... Coke Festival zaliczę :)




Gry z Remikiem nabierają regularnego trybu, przerób jest duży. Na tym zdjęciu moj zamek został zdobyty przez drewniane różnokolorowe kosteczki. jeszcze chwile temu dałbym sobie rękę uciąć, że była to zgraja goblinów, orków i parę trolli :)


Ania obchodzi imieniny... bilety na MUSE są własnie prezentem .. tak, już zaczynam się powtarzać... koniec z biletami na prezenty! Wracamy do bizuterii i ciuchów? hmm...

Warjacje na temat obróbki zdjęć, ciągle są moim głównym zajęciem w czasie wolnym.
Boleję, że zamiast czytac kryminały, zagłębiam się w opisach Photoshopa... ale co zrobić, taki zywot geeka.
Nie mogę pokazać wszystkich zdjęć ;) .. ale np to mi się podoba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz