

Eksperymenty z tanim aparatem, kotem i efektem rozmycia wymagającym drogiego obiektywu :)
Oraz poranny widok na Urzad Wojewódzki i przelatujacy nisko księzyc...
Cala masa niepotrzebnych rzeczy... Jednocześnie rodzaj pamiętnika, abym mógł czuć, że żyję. Żywot Briana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz