Aha.. bylem w Niemczech na amerykanskim poligonie.. ale nie mozna bylo robic zdjęc, ani opowiadac...
Więc cóż... polecam Hotel am See - dają tam piwo za free :)
Jak zwykle powrót z tarczą... zwycięstwo.
W Szczecinie: odmiana po tygodniu na odludziu - rzucamy się w Piknik nad Odrą.
Gawiedź przybyła we wszelakich rozmiarach i kształtach... klapki w skarpetach, dresy i łańcuchy - jest wszystko.
Jak zwykle część kulturalna, to tańce szkół podstawowych, śpiewy regionalne i takie tam :)
jak zwykle obrazki powiedzą więcej niż ja :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz