środa, 13 kwietnia 2011

Echa weekendu

Juz środa... weekend tylko wspomnieniem.
Na szczęscie oprócz obowiązku walki z systemem opieki zdrowotnej było tez przyjemnie.
To co lubię... gry, alkohol, kobiety, muzyka, wariaci ... niekoniecznie w tej kolejności.

najpierw bardzo poważnie w niepoważnym gronie Age of Empires
(Ania wygrała, mimo moich usilnych prób)

potem bardzo niepoważnie w powaznym gronie graczy - Zwierzaki :D
(Remik(oko na tukana) wygrał czy Mamut(język) ?)








W poniedziałek 40 rocznica pożycia rodziców, to wow... podziw nad obopólną wytrzymałością, cierpliwością i zakazem sprzedaży broni :), zastanowienie nad upływem czasu... ( ja jako pierworodny wczesniak przyjdę na świat za 5 miesięcy ;)
Ogólnie - szacun ;)

Na tym zdjęciu wyglądają niegroźnie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz