poniedziałek, 7 marca 2011

Czesław i Lao che

19:56 - leniwa niedziela, bezmyślne klikanie po kanałach.
19:57 - końcówka programu "Uwaga". Coś tam o Czesławie Mozilu, ostatnie zdanie: "Czesław obecnie jest w trasie z Lao Che"
19:57 - Ania mówi : - Ooo .. na taki koncert to bym poszła...
20:00 - Google... KOncert Trasy Czesław & Lao Che własnie się zaczyna w Słowianinie DZIŚ o 20:00 w Słowianinie!!!
20:10 - Bankomat, wypłacamy kasę na bilety.
20:20 - Na drzwiach Słowianina wielka biała kartka "Bilety wyprzedane, przed koncertem będzie dostepnych 30 biletów" ... przy kasie podejrzanie pusto...
20:21 - zaglądamy niesmiało.. pytając równie nieśmiało .. "czy może jednak?"
Whoaa! .. Zostały jeszcze dwa bilety!

Jesteśmy na koncercie. Czesław już zaczął jest głośno, tłoczno i nieźle.
Opis koncertu nie ma sensu.
Kto zna ten wie...

Czesław ze swoimi akordeonami, trąbkami, trąbami, saksofonami, laskami, gitarami, kontrabasem, pokręconymi tekstami, gadkami do publicznosci ma swój klimat.


Jednoczesnie daje czadu, a czasem jest delikatny jak baranek.
Czasem naiwnie popowo-balladowy, a czasem wirtuozersko muzyczny i odjechany.


Widać że bawią sie zajebiście na scenie (kto wie czy nie lepiej niż na widowni), sączą piwko, grają i śpiewają - pięknie.


Grali ok 90min.



Potem Lao Che.



Energia rozwala, zróżnicowanie muzyczne powala, czasem czad, czasem elektroniczny hardcore. Utwory z Gospela i Powstania Warszawskiego wbijają.


Najlepiej naglosniony koncert jaki slyszalem w Słowianinie.
Gitary ostre, bas selektywny, syntezatory, samplery i klawisze wyraziste.


I znowu zabawa na scenie. Zespół dobrze się bawi, gra niekonwencjonalne wersje, znany niektórym gość od samplera robi w zasadzie za lidera. Tłum szaleje. Światła dają po oczach.


Riders on the Storm - dla uspokojenia gdzies pod koniec koncertu jest niezłe.
Kończą przed północą...

W uszach piszczy, my szczesliwi i napakowani energią wracamy do domu.
Zajebisty koncert!


Lao Che - najlepszy polski zespół świata :)
Tylko Ola niezbyt zadowolona :) Nawet wieczór z Disney Channel moze sie znudzic.

3 komentarze:

  1. krejzole - typowo polskie określenie, dające pełny obraz tego z kim mamy do czynienia ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm thx :) ale kto? Lao Che, Czesław czy my? :) no i podopowiedź jakaś, kto to pisał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oczywiście chodziło mi o was, ale przy takim zestawieniu faktycznie można mieć problem z odczytaniem intencji ;))
    prowincjusz

    OdpowiedzUsuń