niedziela, 23 stycznia 2011

iPad.. .iPadzik

No proszę..  wystarczy spisać postanowienia i same się zaczynają realizować.
Gdy skończyłem pisać poprzedni wpis, zajrzałem z ciekawości na allegro.. jak tam z iPadami.
No i się okazało, że najwyższy model (64GB) zamierza pójść za śmiesznie niską cenę i to w dodatku w Szczecinie...  koniec aukcji za 1h...
..długo nie myśląc...

Stałem się szczęsliwym posiadaczem...

Krótka recenzja: 

errm...  Wyjebisty gadżet roku.

koniec kropka.

Cała rodzina sobie wydziera...
surfowanie leżąc na kanapie, zdjęcia wygladaja lepiej niz na ekranie, Carcassone sieciowo kontra IPhone, Tichu, Ingenious, Neuroshima, gazety w pdfach wygodniejsze od papieru, ebooki śliczne i wyrazne. Ceny gier 1-3 Euro...

Przeszedłem na ciemną stronę mocy ( z może to ta jasna?) utwierdzam się w wyznaniu kultu Apple.
Ta zabawka jest dla ludzi.
jak mawiał Churchil:
"Jeszcze nigdy nie miałem tak wiele radochy z tak małej rzeczy kosztującej tak dużo... "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz