poniedziałek, 9 września 2013

Kolejne okrążenie

42 razy juz obleciałem dookoła słońca. Liczba niepokojąca, ale udaję że nie widzę.
Zabawne jak historia się powtarza...
Ania znowu miała jakiś wyjazd służbowy, znowu długo z córką się przekonywaliśmy aby uczcić to w New York Pizza, znów się okazało że jest jeszcze zamknięte po sezonie i znów wylądowaliśmy w Pepperoni :D  prawie przy tym samym stoliku :D
Samsara, a właściwie samsarka ... niekonczące się kółeczko życia, radości, błędów i od nowa :D

Jednakowoż miło było równie jak rok temu :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz