Jak zwykle dalismy sie skusić na ciepłe piwo (Bosman), przydługie przemowy, tańce przy muzyce rodem z polskiego wesela ("Jesteś szalona" i te klimaty).
Fire and forget....
Zaletą był jak zwykle wygląd Ani :) ahh te bawarskie kobiety :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz