Znowu zaczyna się sezon koncertowy w Szczecinie.
Cały rok pustynia kulturalna i wiocha - a początek listopada - oberwanie kulturalnej chmury.
Nadchodzi nieśmiertelna Coma, Maria Peszek, Luxtorpeda, Strachy na Lachy, Happysad...
Zaczęło Lao Che.
Nieźle - ale dupy nie urwało.
Muzycznie fajnie brzmi, ale repertuarowo - brak wielkich hitów w zestawie.
Tytułowe Hydropiekłowstapienie wzbudziło entuzjazm i zamiotło... reszta była nowa, nieosłuchana, nie do konca porywająca...
Tak czy siak, miły wieczór.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz